wtorek, 19 czerwca 2018

Kocham Lębork. Miasto w pobliżu morza.


Za uliczki wąskie i kwieciste
Życie bliskie i złociste

Za słowa zapisane w kalendarzu
Pióro włożone do atramentu w copy stażu

Za wieże unoszące witraże
Gdy liczą się ludzkie twarze

Za zapach kwiatów na Placu Pokoju
Które nie pozwalają przejść w spokoju

Za szepty zdania i wyznania
Które wymagają duszy oddania

Za drogę do celu
Którą wędrowało wielu

Za czas zamknięty w szufladzie
Gdy tkwię w wywiadzie


sobota, 14 kwietnia 2018

W blasku dnia….



W budynkach kolory się przeplatają
O wiosnę codziennie pytają

Wkraczają na skwery i drogi
Oceniają  wszystkie progi

W oknach zasiada nostalgia
W szybach odbija się magia

Bo Lębork na palecie zieleni
Tradycyjnie się mieni



W wiosennym zamyśleniu….


W zapachu prawie lata
W deszczu co nagle powraca

Istnieje mała nostalgia
Istnieje też  do ogrodu weranda

Przy stoliku obok zasiada
Bajki miłe opowiada

A potem zasypia łaskawie
I tworzy wiersze przy gorącej kawie.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Gdzie tylko pójdę....


Gdzie  tylko położę głowę
To Lębork kocham o tej porze

Gdzie tylko napiszę słowa
To cudowność miasta odkrywam od nowa

Gdzie oceniam nasze zabytki
To  wnikam w oblane wodą kobitki

Gdzie zasiadam do stołu
Tam zapraszam przyjaciół  w połowie ukłonu


Święta Wielkanocne


W Lęborku święta obchodzimy
Za wodą wzrokiem wodzimy

Zasiadamy do stołów wielkanocnych
Bo liczy się jajko i smak zup mocnych

Marzymy że nowe potrawy
Przyniosą dobre wyprawy



Kocham to miasto


Kocham to miasto
Za kawiarniane ciasto

Za  uliczki liryczne
Drogi nad morze magiczne

Za wszystkich ludzi
Których zapału nikt nie ostudzi

Za nasze wspólne przeżycia
Gdy tyle jest w nim do odkrycia

Za zieleń co na wiosnę powstaje
I przedstawia kwieciste raje

Kocham to miasto
Za  smaczne o poranku  ciasto



sobota, 13 stycznia 2018

W ciepłym kocu nocy

W zimowym uścisku pogody
Przy ciepłym kocu pragniemy wygody

Kubek gorącej kawy
Przenosi ludzi do wakacyjnej wyprawy

Na szybie same obrazy
Bo mróz ma wiele twarzy

Na schodach ostatnie liście
Dziwią się uroczyście

Słońce ma kolor pomarańczowy
Gdy dzień budzi się nowy

Kora na drzewach poszukuje zieleni
Tylko człowiek odpowiednio się leni

Bo gdy mroźne dni przychodzą

Tylko okruszki lata je osłodzą